ul. Szwedzka 2, 25-135 Kielce

41 368 77 64

Boże Ciało 2024 w parafii świętego Stanisława w Kielcach z biskupem Marianem Florczykiem. Piękna uroczystość, mnóstwo osób na procesji

fot. Dorota Kułaga / Echo Dnia

W czwartek, 30 maja, przypada Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, czyli Boże Ciało. Ksiądz biskup Marian Florczyk przewodniczył tej uroczystości w parafii świętego Stanisława Biskupa i Męczennika w Kielcach. W procesji po osiedlu Barwinek uczestniczyły tłumy wiernych.

Boże Ciało w parafii świętego Stanisława na Barwinku

​Ksiądz biskup Marian Florczyk przewodniczył uroczystości Bożego Ciała w parafii świętego Stanisława na osiedlu Barwinek w Kielcach. Msza święta pod przewodnictwem księdza biskupa rozpoczęła się o godzinie 10.00, a po niej wyruszyła procesja ulicami osiedla Barwinek. Uczestniczyły w niej setki wiernych. W procesji szli kapłani posługujący w tej parafii – ksiądz proboszcz Wiesław Stępień, wikariusze – ksiądz Stanisław Hatny, ksiądz Przemysław Filipkiewicz, ksiądz Daniel Olejarczyk, były proboszcz – ksiądz Marian Janus. Był też ksiądz Grzegorz Jędrzejczyk, sekretarz księdza biskupa Mariana Florczyka. Była spora grupa ministrantów, przedstawiciele Apostolatu Maryjnego, dzieci klas III i IV sypały kwiaty.

Homilia księdza biskupa Mariana Florczyka

Moi Drodzy,

Od początków dziejów człowieka ludzie szukali Boga. Upatrywali Go w chmurach, na szczytach gór, w burzach, czy w głębinach mórz. Tak szukali wyznawcy jednego Boga, jak i poganie, wyznawcy różnych bożków. Nasz Bóg też nie objawiał swojego oblicza. Do Mojżesza przemawiał zakryty płomieniem ognia. Z biegiem czasu Bóg zaspokoił tęsknotę ludzi. Objawił się w osobie Jezusa. W Nim objawił swoje oblicze, serce i miłość. Objawił, że jest Bogiem miłości, prawdy i pokoju. Urok i tajemnica tej naszej wiary polega na tym, że Jezus po odkupieńczej śmierci pozostał z nami. Jest z nami i dziś. Jest z nami choć w innej postaci. Ukryty w chlebie, w chlebie Eucharystycznym. By Go zobaczyć, trzeba spojrzeć oczami pełnymi wiary. Taka jest też natura tajemnicy. Wysilanie wzroku oczu pełnych zła, nienawiści, kłamstwa, przewrotności na nic się zda. Ci, którzy mają choć odrobinę wiary, dziś w procesji wychodzą i mówią światu: jest Bóg, Jezus żyje, On jest ocaleniem świata. Tu rodzi się pytanie: czy w tym zagubionym świecie nie zatraciliśmy też i wiary? Choćby tej, że w chlebie eucharystycznym jest żywy Jezus – Bóg?
Pytając, chciałbym przywołać świętego Franciszka z Asyżu. Mówił do swoich braci: „Posłuchajcie moi bracia…. Wielkie to nieszczęście i pożałowania godna słabość, że gdy macie Go (Jezusa) wśród siebie obecnego, wy zajmujecie się czymś innym na świecie. Niech trwoży się cały człowiek, niech zadrży cały świat…. Syn Boży tak się uniża, że dla naszego zbawienia ukrywa się pod niepozorną postacią chleba”. (List do zakonu). „Niech zadrży cały świat”, bo Jezus ukrył się pod postacią chleba. On nadal jest wśród nas. Święty Franciszek zmarły w 1226 roku, długo szukał Jezusa. On zrozumiał wielkość tajemnicy Eucharystii, istotę Mszy świętej. Rozumiał, że w tym świecie stworzonym przez Boga jest szczególne miejsce dla Jezusa. Tym miejscem jest mały kawałek chleba eucharystycznego. Zatem, trwóż się i drżyj człowieku. Raduj się ziemio cała. Święty Franciszek uważał, że jeżeli ktoś tego nie rozumie, to winien żałować. Widocznie wiara jest słaba. Jeżeli nie zdumiewa i nie zachwyca nas ta tajemnica, to może dojść do tego, że ten Chleb przyjmowany w Komunii świętej jest dla nas tylko białym opłatkiem. Nic więcej! Może dla przyzwoitości wmawiamy sobie: skoro tak dużo ludzi idzie, to ja pójdę go przyjąć. Ten Chleb to Jezus, którego przyjmuję do swego krwiobiegu, bym stawał się podobny do Niego. Tak łatwo można zbagatelizować i wielkie sprawy Boże. Nad tą wiarą wszyscy winniśmy się zastanowić: celebransi i świeccy. Niektórzy uważają, że nawet gdy wspierają największe zło, mogą bez problemu przyjmować Jezusa w Komunii.
To dzisiejsza uroczystość zwana Corpus Domini (Ciało naszego Pana) jest niczym innym jak publiczną czcią Jezusa. Wyznaniem Jego prawdziwej obecności w Eucharystii. Pozostał z nami w chlebie. Tego ukrytego Jezusa nie można utożsamiać z naszym fizycznym ciałem. Nie jest to też jakaś część fizyczna ciała ludzkiego. Jest to ciało Jezusa uwielbionego. Ciało natury boskiej, a nie ludzkiej. Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy dając chleb powiedział: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest ciało moje” i „Czyńcie to na moją pamiątkę”. Po zmartwychwstaniu ukazywał się w innym ciele. Dlatego w Chlebie jest cały Jezus. Jezus chciał być najbliżej człowieka. Chciał pozostać w człowieku, w jego wnętrzu. Tę obecność Jezusa w Chlebie eucharystycznym określamy jako Wielka Tajemnica naszej wiary. Czy zwróciliśmy uwagę, że w czasie Mszy świętej po słowach konsekracji: „Bierzcie i jedzcie” i „Bierzcie i pijcie”, celebrans jakby z bezradnością, prawdą i dumą wyznaje przed wszystkimi: „Oto wielka tajemnica wiary”. Poczucie, że nie wszystko rozumiem, towarzyszy mi wiele razy, gdy celebruję Mszę świętą. To niezrozumienie dopełniam wiarą.
Niekiedy Jezus objawiał ludziom w sposób cudowny tę realną obecność w Chlebie eucharystycznym. Jest wiele takich potwierdzonych cudów. Taki cud dokonał się w 1263 roku, podczas mszy w kościele we Włoszech, w pobliżu Orvieto. Podczas Mszy świętej z Hostii na płótno i posadzkę popłynęła krew. Tam, w katedrze, można oglądać i dziś relikwiarz z Hostią i zakrwawionym korporałem. Właśnie ten cud przyczynił się również do ustanowienia dzisiejszej uroczystości- Bożego Ciała.
Te nadzwyczajne, pełne niezrozumienia sprawy dokonują się podczas Mszy świętej. I znowu rodzi się we mnie pytanie: czym jest dla nas Msza święta, ta uczta eucharystyczna? Po zmartwychwstaniu Jezusa apostołowie i pierwsi uczniowie gromadzili się przede wszystkim na „łamanie chleba” i „słuchanie słowa Bożego”. A więc sprawowali Mszę świętą, Eucharystię. To był pierwszy i podstawowy cel spotkań chrześcijan: karmić się chlebem, bo w nim jest żywy Jezus. Spotykali się, by nasycić się Jezusem. Przyjmować Go z wiarą i czynić się podobnym do Niego. Przekuwać swoje serce, swój sposób myślenia i działania w miłość i dobroć przyniesioną do Jezusa. Takie spotkania były zakazane i karane śmiercią. Sprawowali Eucharystie w Katakumbach i prywatnych damach. On – Jezus przyjmowany w chlebie dawał im siły. Kruszynę tego Chleba niesiono chorym. Msza była najważniejsza. Moi drodzy, na przedmieściach Pizy jest kościół świętego Piotra Apostoła. Tam, około 42 roku, w drodze do Rzymu był święty Piotr. Fale morskie wyrzuciły łódź na brzeg. I tam sprawował Mszę świętą. Uważa się, że to była pierwsza Msza święta sprawowana w Europie. Ołtarzem był mu duży kamień, który do dziś jest w środku starożytnego kościoła. Miałem okazję tam się modlić i rozważać wielką tajemnicę naszej wiary.
Dziś, w tę uroczystość, następuje wielka mobilizacja wyznawców Jezusa. Dziękuję wam za tę obecność. Dziś wierni publicznie oddają cześć Jezusowi i wielbią Go. Oddajemy cześć Jezusowi, a On przywołuje nas: „miłujcie się wzajemnie”, jestem z tobą i z wami! Ja jestem z tobą w twoim bólu, łzach, cierpieniu. Ja cię miłuję, nie jesteś samotny. Weź mnie do serca, bo ono jest dla mnie najlepszym miejscem. Ja jestem w tym mały kąsku chleba eucharystycznego, bierz i jedz! Panie ja wierzę, ale przymnóż mi jeszcze tej wiary. Ta tajemnica mnie przerasta. Panie, umocnij moją wiarę.

Tekst: Dorota Kułaga / Echo Dnia
Zdjęcia: Andrzej Janota

Dziś w Liturgii
Msze Święte
Niedziele i święta
07:00, 08:30, 10:00, 11:30, 13:00, 16:30, 18:00
Święta zniesione
07:00, 08:30, 10:00, 16:30, 18:00
Dni powszednie
07:00, 18:00
Soboty
07:00, 18:00*
*z formularzem niedzielnym
Kancelaria

Poniedziałek – środa
16:30 – 17:30 (dyżur: ks. Wikariusz)
Czwartek
18:45 – 20:00 (dyżur: ks. Proboszcz)
Piątek
18:45 – 20:00 (dyżur: ks. Wikariusz)